26 września 2013

Niemcy: Bastei

Co prawda z Mołdawii wróciliśmy już kilka miesięcy temu, ale z braku czasu, internetu i weny ciężko było mi tutaj coś zamieszczać. Skoro jednak pogoda sprzyjająca podróżom już prawie odeszła i kilka dni temu wróciłem z ostatniego wyjazdu w najbliższym czasie, pora się wziąć i zacząć coś wrzucać.

Na dobry początek wspomniana wyżej wyprawa do Bastei, do której wybraliśmy się skuszeni wspaniałymi zdjęciami znalezionymi w sieci. Niemcy idą na pierwszy rzut bo:
-to ostatnia przeze mnie odbyta podróż
-mogę ją przedstawić w 2 zdjęciach

my pełni werwy i nadziei na piękne widoki

parę godzin później zmieniamy taktykę
i staramy się wydostać z Niemiec

Oba powyższe zdjęcia są zrobione nieopodal miejscowości Burkau, przy zjeździe z autostrady. W ciągu paru godzin łapania stopa do Bastei mimo niemałego ruchu zatrzymała się tylko jedna osoba jadąca tylko kilka kilometrów dalej. Po zmianie kierunku wcale nie było łatwiej, bo zabrały nas dopiero w 39h, od przybycia na to miejsce panie, które jechały do pracy i widziały nas w tym samy miejscu poprzedniego dnia w tym samym miejscu i się zlitowały. Po przesiadce do polskiego tira i przekroczeniu granicy powrót do domu poszedł dużo szybciej.